Rozkloszowana spódnica – dla kogo?

Często słyszy się o zjawisku, jakim jest przemijanie. Mówimy o przemijaniu w kontekście narodzin, życia oraz śmierci. Mówimy o przemijaniu z pewną dozą smutku i nostalgii. Przemijanie zawładnęło niemalże wszystkimi częściami kultury i cywilizacji, jakie przez wieki wytworzył człowiek. Ale istnieje pewna dziedzina życia, której przemijanie raczej nie dotyczy. Tą dziedziną jest moda.

Czy rzeczywiście podarowane nam od projektantów kreacje są ograniczane przez nasz wiek? Czy coś, co nosimy w młodości, jest nam zabronione podczas jesieni naszego życia? Czy spódnice rozkloszowane należą do takich ubrań?

Absolutnie nie. Tego typu spódnice możemy nosić w każdym wieku. Żyjąc w schematach i konwenansach, skazujemy się na ograniczenie i pobawienie wolności jednostki w dzisiejszym świecie. Tak jak długie, proste, czarne suknie pasują nam gdy mamy 20 i 60 lat, tak samo krótkie rozkloszowane spódnice w szalone wzory mogą być dla nas korzystne. I tak nie ma co się dziwić starszym artystkom, które stawiają na odważne stylizacje. Za absolutne królowe w kwestii noszenia niecodziennych rozkloszowanych spódnic uznaje się na arenie międzynarodowej Madonnę, a w Polsce – Marylę Rodowicz. I mimo że artyści podlegają innym prawom, nie należy bezrefleksyjnie przyjmować wszystkiego, co ubierają, za kostium czy strój sceniczny.

W spódnicy tego typu może wyglądać dobrze zarówno 12-, 20- czy 60-latka. Wszystko zależy jednak od rodzaju tej części damskiej garderoby: od jej długości, kroju, koloru. Nie każda z Pań musi wybierać te najodważniejsze stylizacje. Przecież rozkloszowane spódnice nie występują tylko w wersjach dla artystek.

Warto eksperymentować i szukać czegoś dla siebie. Można zdecydować się na ciemno-grafitową spódnicę za kolano z lekkim rozkloszowaniem. Kreacja stonowana, spokojna i poważna. Gdy mamy trochę więcej pewności siebie, długość tę można skrócić. Kiedy jesteśmy odważniejsze, możemy wybrać inny (np. pomarańczowy) kolor materiału. Trzeba pamiętać, że moda jest dla nas i to my mamy korzystać z niej, a nie na odwrót.